Kaki94
UżytkownikOdpowiedź na: Od 2 lat jestem z chłopakiem, którego poznałam...
Nie dziwię Ci się, że Cię to zdenerwowało.. A dziewczyny, które się tutaj wypowiadały chyba nie wiedzą, co to znaczy kogoś kochać.. Ciekawa jestem, czy gdyby one weszły na konto chłopaka i nagle zobaczyły wiadomość: cześć kochanie, czy by się z tego powodu ucieszyły.. Jakoś szczerze w to wątpię.. Po pierwsze za nic go nie przepraszaj.. to z jego strony równowaga waszego związku została zachwiana.. Ty nie zrobiłaś nic złego.. Skoro coś Cię zaniepokoiło masz prawo oczekiwać wyjaśnień. Prawdą jest, że troszkę przesadziłaś z tekstem "albo ja, albo ona".., ale możesz to złagodzić po prostu pisząc: "prawda.. może troszkę przesadziłam, ale skoro ona pisze do Ciebie: kochanie, to jaką mam gwarancję, że między Wami nic nie ma?" Piszesz, że usprawiedliwiał się tym, że to ona, a przecież nie masz gwarancji, że też jej tak nie słodzi.. Być może po prostu skłamał, by uniknąć zbędnych tłumaczeń.. I od razu mówię, że to nie jest tak, że ja całą winę w tej chwili chcę zwalić na niego.. Po prostu mówię jak jest. Ty w tej sprawie nic nie zawiniłaś. Najlepiej będzie jeśli zapytasz go w prost, czy łączy go coś z tą dziewczyną.. Możliwe, że jakkolwiek by nie było - zaprzeczy. W tedy powiedz, że w takim razie mu wierzysz, bo masz do niego zaufanie. Ale powiedz również, że to, co robi Ci się nie podoba i jeżeli jeszcze kiedyś zauważysz jakieś podejrzane zachowania w związku z tą dziewczyną, to może się to źle dla waszego związku skończyć, bo nie zamierzasz tego w nieskończoność tolerować. Mówię Ci.. to najlepsze rozwiązanie. Nie bój się mówić mu co myslisz.. Chodzicie ze sobą już 2 lata. Nie powinnaś mieć oporów przed mówieniem mu dokładnie co Ci się podoba, a co nie.. Bo rozmowy i wzajemne zaufanie to podstawa w związku.
Odpowiedź na: Mam pytanie. Chodzę z chłopakiem około 8...
Właśnie niedawno było parę dni podczas których dogadywaliśmy się jakby nieco gorzej. W tedy zapytałam go, czy coś się dzieje, czy nie widzi, że jakby coś zaczyna się zmieniać.. itp. On odpowiedział na to, że to pewnie tylko chwilowe, ja dodałam swój tekst o stresie związanym z maturą.. i jakoś to wszystko ucichło.. Aczkolwiek dalej mam jakieś wrażenie , że coś jest nie tak. Uspokoił mnie tylko fakt, o którym w tedy mi przypomniał. On wielokrotnie powtarzał mi już, że chce spędzić ze mną całe swoje życie. Wiem.. mamy dopiero po 18/19 lat. Ale mój chłopak jest nadzwyczaj dojrzałym facetem i wielokrotnie przekonałam się już, że nie rzuca słów na wiatr. Kocham go i głęboko staram się wierzyć w to, że nam się uda. Jednak jak wiadomo bywa różnie.. Może to jest nasz pierwszy taki malutki kryzysik, których w życiu przeżyjemy jeszcze nie mało.. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko wróci do normy.. Do koxx12.. Niestety wielokrotnie to ja przejmowałam inicjatywę i albo tego nie widział.. albo udawał, że tego nie widzi i powracał do swoich delikatnych przytulanek.
Odpowiedź na: Nawiązując do ostatniego mojego pytania "Mam...
tutaj zgodzę się z loveanddance.. ;) Według mnie na mówienie takich wielkich słów, jak np. kocham.. - jest jeszcze za wcześnie. Nie wnikam co do niej dokładnie czujesz, ale jeśli chcesz zdobyć jej serce to po prostu staraj się przebywać w jej otoczeniu, dużo z nią rozmawiaj.. Uwierz.. lepiej działać małymi kroczkami, a skutecznie.. Osobiście twierdzę, że jeżeli dyskutujecie (jak sam stwierdziłeś) sporo na żywo.. to może wykombinuj jej numer gg, czy chociażby telefonu. To, że do niej napiszesz na pewno sprawi, że poczuje się wyjątkowo. Zwłaszcza jeżeli być może odwzajemnia Twoją sympatię. Rozmawiać to sobie możecie.. Oczywiście rozmowy są dużo ważniejsze niż konwersacje na komunikatorach.. Ale jeśli do niej napiszesz to sprawi, że pomyśli: ooo! pisze właśnie do mnie ! Pisz do niej bez wyraźnego powodu.. Zapytaj jak minął dzień itd. Jeśli jej odpowiedzi będą pozytywne możesz pisać często. Zresztą jeśli będziesz miał jakiekolwiek wątpliwości czy nie przesadzasz po prostu o to zapytaj.. Np. Mam nadzieję, że jeszcze nie masz mnie dość? czy coś takiego.. ;) Z pewnością zostanie to przez nią odebrane na plus. Wiem po sobie. I jeszcze taka rada ode mnie.. miło jak chłopak zaczyna rozmowę np. słowami : hej ;) nie przeszkadzam? Widać, że interesuje go w tedy opinia dziewczyny.. a przy okazji może się dowiedzieć, czy rzeczywiście ma ona ochotę z nim pisać.. I to chyba tyle co mogę dodać od siebie.. Co by nie było wypowiedziałeś się przy moim problemie także ja odwdzięczam się tym samym.. ;) Czy skorzystasz z moich rad czy nie.. życzę Ci.. aby wyszło na Twoje .. ;)
Odpowiedź na: Mam pytanie.. ponieważ mam na oku chłopaka i...
Fajnie Mankey to ująłeś.. ;) tylko chodzi o to, że nie pisze ze mną długo.. Znamy się od półtora tygodnia.. prawda.. w tym czasie pisaliśmy niemal codziennie. Ale niekiedy były to tylko krótkie dialogi.. co do rozmowy na żywo to w tej kwestii też za dużo nie mam do powiedzenia bo w realu widzieliśmy się na wycieczce.. później już nie. A że jest z innej szkoły (co prawda w tym samym mieście no ale dużo mi to nie daje) to jeżeli on nie zainterweniuje to ze spotkaniem będzie krucho. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Wam też jest ciężko.. Ale tak już się utarło, że to zwykle faceci powinni zaczynać pierwsi.. (czego serdecznie Wam współczuję.) ;) Co by nie było mi też zdarzyło się parę razy rozpocząć rozmowę.. ale teraz ruch pozostawiam jemu.. mam nadzieję, że wkrótce napisze..
Odpowiedź na: Mam chłopaka.. zależy mi na nim.. tego jestem...
Według mnie king395 źle na to patrzysz. Z pewnością nie jestem taka jak Twoja była. Mimo, że rzeczywiście nie wiem czego chcę i to muszę przyznać.. To w życiu bym się nie zachowała jak Twoja dziewczyna. To, że dała się (przepraszam za użycie słowa) przeruchać, świadczy tylko o jej szacunku do siebie samej i to, że może wcale nie chodziło jej o to, żeby mieć chłopaka, tylko żeby jej ktoś zrobił dobrze.. (sorry za mocne słowa.., ale takie moje zdanie..) I wcale nie chcę jej obrazić.. tym bardziej, że pewnie nadal coś do niej czujesz i nie chciał byś żeby ktoś krytykował ją w taki sposób. Ale naprawdę.. według mnie Twoja sprawa, a moja - to dwie różne rzeczy. Ja jestem z chłopakiem.. Chociaż nie wiem co do niego czuję mam pewne zasady. Nie chcę go zranić.. dlatego puki z nim chodzę nie mam zamiaru odwalić żadnego skoku wbok.. Po prostu mam wrażenie, że do siebie nie pasujemy i nie wiem czy jest sens to ciągnąć.. A z drugiej strony jestem o niego piekielnie zazdrosna.. Dlatego nie wiem już co mam robić i radzę się w tej kwestii. Poza tym.. przepraszam.. że to powiem, ale po zdaniu: "bo nie tylko zarywałaś ale obcemu chłopakowi dałaś to co najcenniejsze nie licząc uczucia........" mam wrażenie, że Tobie wcale nie chodzi o dziewczynę, tylko o to, że nie Tobie dała, tylko innemu.. A po drugie dziwnie mi to brzmi jeśli zwracasz się z tym jak byś sugerował, że to dotyczy mnie.. ;p No ale cóż.. przykro mi, że doświadczyłeś w życiu czegoś takiego.. Chociaż mam wrażenie, że opis sprawy lekko naciągany. Ale nic nie mówię.. skoro rzeczywiście dziewczyna bardzo Cię zraniła to masz prawo patrzeć na to wszystko w taki sposób. Jeśli byliście razem.. i wykręciła Ci taki numer to naprawdę współczuję.. Ale jeśli np. rzuciła Cię i następnego dnia 'świrowała' do drugiego to już jej sprawa co ze sobą robi.. Ale w każdym razie co do Ciebie była fer.. bo skoro z Tobą nie chodzi to patrząc logicznie może robić co chce i z kim chce.. a to, że dzień po zerwaniu rzuca się na innego.. to już świadczy o niej samej.
Odpowiedź na: Mam chłopaka.. zależy mi na nim.. tego jestem...
ale akurat tu jestem pewna.. że nie kocham tego chłopaka.. i szczerze przyznam, że nikogo w życiu nie kochałam. Wydaje mi się, że na taką prawdziwą miłość jestem jeszcze za młoda lub po prostu nie dorosłam. ;) Już kiedyś założyłam sobie , że dopóki nie będę pewna, że kocham kogoś na 1000% to mu tego nie powiem. Uważam, że to za mocne słowa, żeby rzucać je od tak.. od owego chłopaka usłyszałam je już parę razy, chociaż dawkuje mi je rozsądnie bo widzi, że nie jestem za bardzo skora do takich wynurzeń.. Przynajmniej na razie. To, że jestem z kimś w związku nie jest równoznaczne z tym, że go kocham bo według mnie miłość taka prawdziwa przychodzi z czasem. Dlatego akurat fakt iż go nie kocham tak prawdziwie - nie przeraża mnie.. Po prostu zastanawiam się, czy w ogóle jest szansa, żeby między mną i nim było coś naprawdę fajnego.. A co i jak dokładnie to już napisałam w pytaniu. ;)
Odpowiedź na: Mam pewien problem. Od niedawna (24. stycznia)...
dziękuję Wam bardzo.. komentarze Nieogarniętej i zaapatrzonaa15 (mistrzowska odpowiedź .. dziękuję ;) ) - naprawdę bardzo mi pomogły. I wiecie co? Macie rację. ;) Zobaczę jak to się wszystko potoczy. A w chwilach zwątpienia na pocieszenie będę czytać Wasze rady.. ;D Zawsze coś.. ;D
Odpowiedź na: Hey wszystkim, mam pytanie... Jak zrobić...
ja robiłam tak: - gdy pojawiał się na horyzoncie szeroko się uśmiechałam i wdawałam w niby to strasznie ciekawą rozmowę z kolegą bądź koleżanką. - kupiłam sobie kilka fajnych ciuchów podkreślających moją figurę. - dużo udzielałam się towarzysko. - rozmawiając z nim sprawiałam wrażenie bardzo zadowolonej z życia. u mnie to podziałało. Na szczęście w porę przejrzałam na oczy i nie wchodziłam dwa razy do tej samej rzeki. Polecam wcielić w życie te rady bo u mnie np. zadziałały. Niech widzi co stracił. Ale jeśli chcesz wyjść na doskonałą w jego oczach tylko po to, żeby do Ciebie wrócił to wg mnie nie ma to sensu.. bo zastanów się.. Już raz mu coś w Tobie nie pasowało. Skąd możesz wiedzieć czy za niedługo znowu nie zmieni zdania co do Ciebie. W każdym razie powodzenia. Oby wyszło na Twoje.. ;)
Odpowiedź na: Jak najlepiej golić okolice bikini?
Mam ten sam problem.. i nie jest to bynajmniej podrażnienie po goleniu bo coś takiego powinno się pojawić od razu. Natomiast krostki powstające dzień lub dwa po goleniu to nic innego jak wrastające włoski które nieco osłabione po goleniu nie mogą się przebić przez skórę. Miałam kiedyś ten problem na nogach i polecano mi w tedy kremy przeciwko wrastaniu włosków.. może również w tym przypadku zadziałają. Niestety jest to wydatek około 30 zł..
Odpowiedź na: większość dziewczyn by się nie odezwało do...
sorki ale powiem prosto z mostu.. ty chyba nie myślisz, że jak była powie Ci cześć (nawet jak byście się z rok do siebie nie odzywali) to od razu znaczy, że znowu coś do Ciebie czuje..? Co innego by było gdybyście poważnie pogadali.. a nie - "cześć" i ty już sobie wyobrażasz nie wiadomo co. Nie zrozum mnie źle.. po prostu taka moja opinia.